Tytuł z dedykacją dla Tesco, rzecz jasna (^^). Po dokładnie miesięcznej przerwie wracam do pisania. Co się przez ten miesiąc mojej nieobecności wydarzyło? Wiele. Po pierwsze primo byłem nad morzem, po drugie primo - wróciłem. Opowiadać nie będę, wakacje nie są po to, by zdawać z nich relacje. Po trzecie primo - jeszcze nigdy podczas żadnych wakacji nie przemknęło mi przez myśl aż tyle razy hasło “Idę się zabić.”. Ale to taki drobny szczegół. Czwarte primo - kot mi uciekł, głupia istota. Piąte primo - już od jakichś 56 osób słyszałem, że rok, który mnie czeka, a mianowicie druga klasa liceum ogólnokształcącego, to najgorszy rok ever jaki tylko może zdarzyć się w karierze ucznia. Bosko, naprawdę, ktoś jeszcze chce mnie pocieszyć? Szóste primo - wróciłem na e-Pottera. Bardziej z konieczności niż z chęci, bo komuś to obiecałem. Nieważne. Siódme primo - kupiłem sobie kalendarz szkolny (no wreszcie jakiś pozytywny nius), o, z taką okładką: KLIK! Baaardzo mi się podoba. Bo jest z potworkiem. Ja kocham potworki. Tyle, że nie różowe, ale taka drobna wada przy tylu zaletach się nie liczy. Ósme primo - zamierzam założyć z grupką przyjaciół podserwis sql4u, który będzie czymś w rodzaju strony o kulturze młodzieżowej - opisy książek, filmów, gier… i takie tam. Zapewne skrobnę jeszcze coś o tym w przyszłości. No a po dziewiąte primo - wakacje się kończą, co tylko zwiększa częstotliwość moich “Idę się zabić.”… W chwili, gdy piszę to zdanie, do 1 września pozostaje około 4 dni, 9 godzin i 30 minut… tragedia. Życie ucznia jest ciężkie.

