Znany producent telefonów komórkowych, Sony Ericsson, zaświadczył, iż w swych najnowszych modelach telefonów nie będzie już montował gniazd kart Memory Stick Micro (M2). Firma planuje zastąpić dotychczasowe karty pamięci tańszymi nośnikami, a mianowicie microSD. Czym spowodowana jest ta decyzja? Tym, czym wszystko, co obecnie dzieje się w popularnych firmach - światowym kryzysem finansowym. Ostatnio odnotowano bowiem spory spadek sprzedaży telefonów, również tych ze znaczkiem Sony Ericssona. SE pragnie zwyczajnie podążyć za konkurencją - Nokia, Samsung itp. już dawno korzystają z tego rodzaju kart. A że są one znacznie tańsze (dla porównania: M2 2GB kosztuje średnio około 60 złotych, a microSD tej samej pojemności - około 25 złotych), to także więcej Sony Ericssonów będzie się sprzedawać. Szczególnie, że najwięcej użytkowników telefonów używa ich dużych pokładów pamięci do przechowywania piosenek i założę się, że większości z nich jest wszystko jedno, jak ich karta się nazywa - byle była tania i niezawodna. A pod tym względem cena przemawia na korzyść microSD.
Sam używam Sony Ericssona (k550i) i karta pamięci (M2 2GB) zdecydowanie mi się przydaje. Ale gdy już kupię następny telefon (za trochę ponad 6 miesięcy), następny SE (kocham tę firmę, według mnie produkuje najlepsze telefony - bezawaryjna praca mówi sama za siebie), to mam nadzieję, że będzie wyposażony w gniazdo microSD - jeżeli nie, to trudno, użyję starej karty. :) Żyć, nie umierać, bez względu na rodzaj pamięci. ;]

